Blog > Komentarze do wpisu

Zimna woda zdrowia doda

   Jeśli czytając tytuł pomyślałeś instynktownie, że będzie o jakimś kolejnym wyczynie panny-anawa Rabczewskiej to znaczy, że tabloidyzm skutecznie przesączył się do Internetu. A przesącza się w sposób coraz bardziej natrętny i nawet szacowne ongiś portale zupełnie bez żenady publikują na stronie czołowej wieści w stylu "Paris Hilton zrobiła sobie na urodziny striptiz" albo "Anna Mucha zaręczona z Kubą Wojewódzkim", a popularnonaukowy artykuł o astronautyce tytułują "Na MIRze bez majtek". Tylko patrzeć jak "Tygodnik Powszechny" zacznie zamieszczać na rozkładówce zdjęcia co ładniejszych studentek teologii i filozofii (koniecznie w okularach i podkolanówkach).

   Czy coś się da z tym zrobić? Nie sądzę. Zbyt dużo mam lat, żeby wierzyć w skuteczność nakazów, limitów i cenzur. Póki córki hotelarzy przynoszą zysk większy niż wpływy z wynajmu pokojów - tabloidyzacja będzie postępować, zdjęcia na portalach będą coraz większe, tekstu będzie coraz mniej a nawet jeśli będzie to nie będzie się go dało czytać bez zażenowania. Należy się więc liczyć z sytuacją, że za kilka lat znalezienie czegoś do poczytania w prasie lub sprzężonych z nią serwisach internetowych stanie się niemożliwe.

   Z dniem dzisiejszym przestaję kupować na przykład "Przekrój". W naiwności swojej myślałem, że zmiana wydawnictwa odświeży tą gazetę ale jej nie zabije. Ale na ostatniej stronie zamiast Ludwika Kerna i żartów na poziomie zaczęły się pojawiać żałosne rymowanki i niezgrabne limeryki. A potem ostatnia strona stała się przedostatnią. A potem (choć wydawało się to niemożliwe) jej poziom jeszcze się obniżył zupełnie deklasując rów Mariański. Czy może dzięki temu reszta periodyku zyskała? Gdzież tam. Połowa stron to całostronicowe reklamy, w wywiadach Najsztub zaczyna się dopytywać o pikantne szczegóły a poziom felietonistyki mija właśnie gazetki szkolne.

   I paradoksalnie, w takim właśnie piśmie, jakiś łysy pan w koszulce w paski wykrzywia się na blogi niepokojąc się o swoją wierszówkę. Pan się nie niepokoi panie w paski - blogi są do czytania a to przecież nie wasz target. Pan sobie nadal będziesz pisać o majtkach Paris Hilton lub ich braku a ja sobie w tym czasie poczytam kilka fajnych blogów na Bloxie. Pisanych z pasji i merytorycznych. Za darmo więc nie starających się dogonić "Faktu". Pa "Przekroju". Pa. 

poniedziałek, 30 czerwca 2008, debergerac

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/07/05 08:48:52
w taki sposób pożegnałam się już z Wróżką ( wbrew pozorom całkiem fajna, bardzo dobra literacko gazeta-miesięcznik), teraz żegnam Zwierciadło, choć jeszcze mam nadzieję, że nowa redaktor naczelna przywróci mu świetność, Twój Styl, choć lubię niektóre felietony, ale płacić prawię dychę, żeby przeczytać jeden -dwa teksty to zdecydowanie nie dla mnie.
Już wiem czemu wolę blogi. I książki, najlepiej te w starych, poszarzałych okładkach.
-
2008/07/05 10:19:33
Uwielbiam czytać blogi. Oczywiście nie wszystkie i nie jak leci.
Mam zaprenumerowanych ich ponad 100, w tym takie, których poziom o niebo przewyższa nasze gazetki.

PS. zgadzam się, że hiltonówna i doda "weszły" na salony publicystyki
i nikt się nie pyta czy komukolwiek to się podoba
-
Gość: Podobny, 52-to2-1.acn.waw.pl
2008/07/12 21:53:42
Mam niestety podobny pogląd na wartości prezentowane w naszych pismach, może dlatego że jestem inżynierem i lubie 'konkrety'. Mierzi mnie ta bylejakość, mierność tekstów i tematów, płytkość sądów. Może to idiotyczne, ale po tych 'pismach' ostatnio chętnie i 'od deski do deski' przeczytałem 'NIE' - może dlatego, że bliższe życiu, może chodzi o bezpośredniość.
A już 'szczyt szczytów' prezentują wszelkie artykuły i komentarze polityczne - nie wiadomo śmiać się czy płakać. Trudno zrozumieć chociażby to, jak mogą pisać i mówić publicznie (najlepsze kwiatki w TV) ludzie, którzy nie znją polskiego. I nie mam tu na myli polityków, bo to u nich standard, ale różnych redaktorów, redaktorki, prezenterki itp. Wydaje się, że aby takim zostać wystarczy mówić szybko i w miarę wyraznie. Sens nie jest konieczny a nawet poszukiwany, a poprawność językowa to w ogóle jakaś bzdura i przeżytek.
No cóż, może też 'Zbyt dużo mam lat' ale wygląda mi na to, że świat się robi coraz bardziej 'z grubsza', albo 'prawie' czy 'przeważnie', a ludziom TRZEBA dać, to czego chcą. Liczy się 'święty TARGET'. Co target chce, target dostanie i to tanio! Może trzeba po prostu stać się targetem?
-
2008/07/14 11:51:34
Ja z jeremiadą na temat upadku obyczajów i stylu obchodzę się bardzo ostrożnie będąc świadom, że jest to część odwiecznego mechanizmu związanego z wymianą pokoleń i że kiedy zaczyna się nam wydawać, że świat schodzi na psy to najprawdopodobniej właśnie nasze pokolenie zostało wymienione :) Ale jestem już na krawędzi decyzji, żeby machnąć na to ręką i dołączyć do wymienionego pokolenia a za to móc sobie ponarzekać na upadek prasy i ludzkości en bloc, która za ważne uznaje majtki Paris Hilton a znalezienie wody na marsie zbywa kilkuwersową wzmianką.

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Dodaj do netvibes Add to Google

Napisz do mnie (mail)
Napisz do mnie (GG)

Zaprenumeruj ten blog