Blog > Komentarze do wpisu

Dreptak idzie na emeryturę. Teraz.

   Ponieważ temat emerytalnych pożegnań, jak wynika ze statystyk, cieszy się dużą popularnością a rzut oka na naścienny kalendarz uzmysłowił mi że i do mojej emeryturki coraz to bliżej, pomyślałem, że wypadałoby uwspółcześnić nieco wiersz mistrza Waligórskiego o odchodzącym na rentę Dreptaku i spróbować wyobrazić sobie jak takie odejście mogłoby wyglądać dzisiaj...

Kaźmierz Dreptak, jak kapitan łodzi
która wraca z mórz po długim rejsie
patrzy w okno. Dzisiaj trzeba zwolnić
wysiedziane miejsce w openspejsie.

Dzisiaj trzeba spakować kubek
z ciut wyblakłą od starości wiewiórką
podliczając w myślach ile razy
z niego kawę się wylało na biurko.

Admin, łezkę ocierając ukradkiem,
unieważnia Dreptakowi login
po czym nos wyciera w rękaw w kratkę
niby spinacz to podnosząc z podłogi.

Pani Jadzia (lat czterdzieści i cztery)
w rozpacz wpada i obgryza palce -
któż jej teraz będzie prawił dusery
w pokoiku przy kserokopiarce?

Szef wkurzony niczym jasna cholera
i od rana nie powiedział słowa.
Ech! Kto z młodych będzie umiał mu teraz
tak jak Dreptak przywazelinować?

A co Dreptak? Zjadł ostatnią brzoskwinię
i w milczeniu przygląda się pestce.
Piszą w prasie, że istnieje życie
gdzieś na rynku pracy, po czterdziestce...

wtorek, 30 września 2008, debergerac

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/10/02 09:34:32
Nic współczucia wśród czytelników dla Dreptaka - nawet najmniejszego komencika!
-
2008/10/02 09:42:05
Ludzie są jednak bez serca, prawda Amambilis?
-
2008/10/02 11:25:57
Wspólczucie jest, tak wielkie, że głos odbiera
-
2008/10/02 14:44:43
Debergerac,
któż o tym może wiedzieć więcej, niż ja? ;)