|
Blog > Komentarze do wpisu
Swiatowy spisek blacharzy
A owa zmowa jest przecież oczywista! Zmowa polegająca na tym, że wbrew zdrowemu rozsądkowi, urządzenia tak podatne na uszkodzenia i zadrapania jak samochody, na całym świecie robi się z cieniutkiej blachy pokrytej na domiar złego wiotką warstwą łatwego do naruszenia lakieru. Ba! Ów spisek nie tylko istnieje ale nawet, w swojej pazerności zaanektował w ostatnich latach terytorium tak pozornie dla niego nieosiągalne jak zderzaki! Lakierowane zderzaki! Czy myślicie, że ktoś z własnej woli polakierowałby metalikiem kowadło? W życiu. Tak moi drodzy. Oplata nas szara (no w tym przypadku to kolorowa akurat) sieć, ciemnych (choć czasem i jaskrawych) interesów blacharzy i lakierników. Tajna organizacja, przed którą, w strachu przed wyklepaniem maski lub zamalowaniem w mordę, nawet najmożniejsi tego świata, pochylają głowy. Skazani jesteśmy na codzienne, nerwowe oglądanie naszego samochodu i beznadziejne liczenie kolejnych pojawiających się rys i zadrapań. Jeździmy w ciągłym strachu przed dotknięciem karoserią czegokolwiek. Woskujemy, pucujemy i nakładamy pokrowce. Ale próżne są nasze wysiłki a przeznaczenie - nieubłagane. Dziś, jutro albo najdalej pojutrze i tak wpadniemy w łapy owej pstrokatej sitwy, która skasuje nas na pięć stów za zamalowanie odpowiednim kolorem małej plamki. Nasza Nemezis ma w jednym ręku łom a w drugim spryskiwacz. No. Ujawniłem światu prawdę. Jeśli zniknę teraz to będziecie wiedzieli kto za tym stoi. czwartek, 21 maja 2009, debergerac
TrackBack
Komentarze
pierwsza-lepsza
2009/05/21 12:08:52
Rozumiem, że Frakcja Rdzy Przebrzydłej jest również w zmowie i nawet jeśli uda nam się dziś, jutro lub pojutrze uniknąć otarć i rys - zaatakuje nas znienacka i skieruje w otchłań ramion blacharzy i lakierników? ;)
2009/05/21 22:35:26
a to nie koniec! nawet jeśli przekroczysz 57km/h i rdza Cie nie dopadnie, zaatakuje Cię Stowarzyszenie Ożywionych Wulkanizatorów. Użyją gwoździ. I jak nic będziesz turlała kółka do najbliższego zakładu pełnego Wulkanizatorów ostrzących nowe gwoździe :)
2009/05/21 22:43:04
a jak już dopchasz auto do wulkanizatorów i padnie Ci po drodze elektronika dopadnie Cię Nieformalna Grupa Szalonych Elektroników, zerwą tapicerkę, wyprują flaki, a na koniec i tak zapomną podłączyć radio ...
Gość: dfghjkl, c-98-203-161-37.hsd1.wa.comcast.net
2009/05/22 00:56:23
kolega odkrywa swiat jak forest gump , wiec proponuje koledze urwanie kawalka krokwi ze stodoly i przykrecenia do samochodu jako zderzaka, bedzie ekologicznie i estetycznie
Gość: bZRszczyszczykiewicz Alojzy, 69-178-145-230.static-ip.telepacific.net
2009/05/22 05:39:07
I to nie wszystko. Bo juz zza morz przylazlo jakies stworzenie, co wrecz zywi sie swieza polakierowanym autkiem tym bardziej, im je bardzej kochasz. Nie ma rady na nie, bo chodzi szybciej niz twoje autko, takze pelza, plywa i fruwa. nazywa sie Psztatokwilak Zupelny ( po lacinie Ol3entroplonues Olils), a zywi sie tylko autkami powyzej 2 metry dlugosci, przepada za kolorem srebrno-niebiesko-bialym, najlepiej lekko przybrudzonym.
2009/05/22 08:10:20
Bardzo podoba mi sie ostatni z komentarzy. Rozbawil mnie do lez. Za to autor wpisu cierpi chyba na ciezka postac paranoi.
Gość: karmi, sauron.kamsoft.pl
2009/05/22 11:32:30
Nie rozumiem, jak się komuś porysuje toster albo mikser to nie płacze nad tym faktem, a jak zobaczy rysę na dużym sprzęcie AGD (czyli samochodzie) to od razu histeria. Auto służy do jeżdżenia, a nie do oglądania z zewnątrz. Rysy na plastiku, nawet lakierowanym, nie spędzą mi snu z powiek.
Prawdziwa zmowa blacharzy i lakierników polega wg na: a) namawianiu drogowców do profilowania zakrętów w odwrotną stronę niż podpowiada to fizyka. b) promowaniu stylu jazdy polegającym na jak najczęstszym zmienianiu pasa ruchu, najlepiej bez uprzedniej sygnalizacji pozdr karmi 2009/05/22 12:22:47
@DFGHJKL: Krokwia od stodoły byłyby niezłe tylko czy wtedy kierowcy nie poczuliby się urażeni aluzją? :)
@peppers01: paranoja paranoją ale jest dla mnie coś niezrozumiałego w fakcie, że samochody robi się w taki absurdalny sposób. Każdy inny sprzęt (zwłaszcza drogi) produkuje się z takich materiałów, które są odporne na uszkodzenia. Cały wpis jest oczywiście parodią (kolejną w tym blogu) popularnych teorii spiskowych ale naprawdę dziwi mnie to, że rynek nie wymógł jeszcze na producentach aut zmiany ich podejścia do kwestii karoserii. Ale to pewnie rynek dla którego ważniejszy jest odpowiedni błysk na alufelgach niż funkcjonalność. Być może to właśnie powoduje, że stanowi on wyspę na oceanie zdrowego rozsądku :) 2009/05/22 12:24:52
@apolyptication: A no właśnie - wulkanizatorzy. Kolejna mafia. Czy są jakieś racjonalne przesłanki do tego żeby opony były w środku puste? A nie pełne, wyprodukowane z odpowiedniego tworzywa?
|
|