Blog > Komentarze do wpisu

Dreptak nie zamyka klapy

Noc ciemna. Za oknem mieszkania słychać wołanie puszczyka,
gwiżdże przez sen sąsiad Zenon co był zawiadowcą na stacji
a Dreptak robi swoje i klapy nie zamyka
a potem wymyka się cicho przez wąskie drzwi ubikacji.

I czuje się jak partyzant. Ba! Czuje się jak powstaniec
(chociaż ucieka przed wrogiem bynajmniej nie kanałami)
gdy czołga się przez przedpokój i myśli: "A może nie wstanie,
może mnie dzisiaj nie sprawdzi ta moja żonka-dynamit..."

Już tylko pokonać ten dywan, przeskoczyć parkiet co skrzypi
i widać w oddali, w półmroku gościnne brzegi kanapy.
Udało się! Dreptak pod kołdrą z uśmiechem na ustach zasypia
dumny, że tak bohatersko, z fantazją nie spuścił klapy.

Rano uniknął śmierci (w porę zasłonił się wnuczkiem)
i prawie jak Cichociemny znów spadł na cztery łapy,
no może na trzy łapy bo w jedną dostał tłuczkiem
- zwyczajny dzień w Ruchu Oporu Przed Zamykaniem Klapy.

wtorek, 16 czerwca 2009, debergerac

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/06/16 14:58:33
Odbieram ten utwór jako zniewagę osobistą.
-
2009/06/16 14:58:44
Ale jest cudownie śmieszny :D
-
2009/06/16 16:41:54
Ama, trzeba nam założyć własny ruch oporu dla ichniego ruchu oporu:) jak oni tak, to my kilo soli na litr zupy!:)
-
2009/06/16 19:19:58
Odkręćmy klapy od sedesów - może i nie będą wtedy zamykane, ale ich walka też wtedy straci sens! ;)
-
2009/06/16 21:20:03
zmieńmy zamki w wc?:)
-
2009/06/16 21:25:19
gdyby po zamknięciu klapy
ze ściany wysuwał się pisuar
klapy byłyby zawsze zamknięte
trzeba tylko przezwyciężyć problemy techniczne ;-)
-
2009/06/16 21:47:49
Nie!! Żadnych kompromisów! Jakby co to będziemy chodzili z własną klapą! Chromowaną ;)
-
2009/06/16 21:59:25
taa i będziesz ją potem zabierał ze sobą do salonu, żeby nikt jej nie zamknął, rozsądnie:) To my muszlę zasłonimy deską do prasowania...:))
-
2009/06/17 17:03:48
Niestety... wynalazca tej klapy pozostanie postacią nieznaną.
Dzięki temu jego potomkowie mogą żyć spokojnie :(((
-
2009/06/18 12:54:41
Dla swojej własnej wygody
Każą opuszczać po fakcie.
Klapy otwartej nie zniosą.

Od wzajemności do zgody
(Czas już pomyśleć o pakcie)
Czemu jej same nie wzniosą?
-
2009/06/18 13:23:56
@janyugo: Nie wiem czy wiesz ale niewiasty najchętniej załatwiałyby się lewitując pół metra nad sedesem żeby żadna z żerujących tam wrażych bakterii nie zdołała podskoczyć i dosięgnąć pośladków. Więc nie wymagajmy żeby dotykały klapy :)
-
2009/06/20 08:30:27
De Bergerac,
skąd wiesz???
-
2009/06/20 12:17:53
Oczywiście podglądam. To jedno z moich licznych zboczeń :)
-
2009/06/22 08:46:31
Zaintrygowałeś mnie jeszcze bardziej, niż dotychczas.
A jakie masz inne zboczenia? :)
-
2009/06/25 15:31:20
-
2009/07/02 20:42:14
powiało Waligórskim.
genialnie powiało :)
-
2009/07/02 22:48:28
No w kontekście niezamkniętej klapy to nie wiem czy "powiewanie" jest trafioną metaforą :)
-
2009/07/03 09:49:21
Zależy, jaka klapa. w sumie powiewająca mogłaby być. Zrobiłoby się przeciąg i już zamknięta ;)
-
2009/07/03 10:20:36
Wiesz, mnie chodziło bardziej o zapachową stronę tego wiewu....
-
2009/07/03 13:41:38
LOL
To jest ta mała różnica w myśleniu kobiety i mężczyzny... ;)

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Dodaj do netvibes Add to Google

Napisz do mnie (mail)
Napisz do mnie (GG)

Zaprenumeruj ten blog