|
Blog > Komentarze do wpisu
Dreptak nie zamyka klapyNoc ciemna. Za oknem mieszkania słychać wołanie puszczyka, I czuje się jak partyzant. Ba! Czuje się jak powstaniec Już tylko pokonać ten dywan, przeskoczyć parkiet co skrzypi Rano uniknął śmierci (w porę zasłonił się wnuczkiem) wtorek, 16 czerwca 2009, debergerac
TrackBack
Komentarze
ama_bilis
2009/06/16 14:58:33
Odbieram ten utwór jako zniewagę osobistą.
2009/06/16 16:41:54
Ama, trzeba nam założyć własny ruch oporu dla ichniego ruchu oporu:) jak oni tak, to my kilo soli na litr zupy!:)
2009/06/16 19:19:58
Odkręćmy klapy od sedesów - może i nie będą wtedy zamykane, ale ich walka też wtedy straci sens! ;)
2009/06/16 21:25:19
gdyby po zamknięciu klapy
ze ściany wysuwał się pisuar klapy byłyby zawsze zamknięte trzeba tylko przezwyciężyć problemy techniczne ;-) 2009/06/16 21:47:49
Nie!! Żadnych kompromisów! Jakby co to będziemy chodzili z własną klapą! Chromowaną ;)
2009/06/16 21:59:25
taa i będziesz ją potem zabierał ze sobą do salonu, żeby nikt jej nie zamknął, rozsądnie:) To my muszlę zasłonimy deską do prasowania...:))
2009/06/17 17:03:48
Niestety... wynalazca tej klapy pozostanie postacią nieznaną.
Dzięki temu jego potomkowie mogą żyć spokojnie :((( 2009/06/18 12:54:41
Dla swojej własnej wygody
Każą opuszczać po fakcie. Klapy otwartej nie zniosą. Od wzajemności do zgody (Czas już pomyśleć o pakcie) Czemu jej same nie wzniosą? 2009/06/18 13:23:56
@janyugo: Nie wiem czy wiesz ale niewiasty najchętniej załatwiałyby się lewitując pół metra nad sedesem żeby żadna z żerujących tam wrażych bakterii nie zdołała podskoczyć i dosięgnąć pośladków. Więc nie wymagajmy żeby dotykały klapy :)
2009/06/22 08:46:31
Zaintrygowałeś mnie jeszcze bardziej, niż dotychczas.
A jakie masz inne zboczenia? :) 2009/07/02 22:48:28
No w kontekście niezamkniętej klapy to nie wiem czy "powiewanie" jest trafioną metaforą :)
2009/07/03 09:49:21
Zależy, jaka klapa. w sumie powiewająca mogłaby być. Zrobiłoby się przeciąg i już zamknięta ;)
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|