sobota, 23 lutego 2008

   Jak wynika z relacji dobrze poinformowanych osób zbliżonych do określonych kół w Hollywood, szykuje się sensacyjna zmiana w nominacjach w kategorii animowanego filmu krótkometrażowego. Nasz informator, prosząc o pełną anonimowość, powiedział że film "Piotruś i Wilk" zostanie zastąpiony filmem "Jarek i Wilk".

   Akademia filmowa postanowiła tym faktem zwrócić uwagę opinii publicznej na narodziny zupełnie nowego zjawiska, jakim jest powstanie klubu filmu offowego w parlamencie jednego z państw europejskich.

   "Uważamy, że jeśli już ktoś musi kręcić to niech kreci filmy" - mówił nasz zamaskowany informator - "Oprócz frajdy, że robi się coś interesującego z lubianymi przez siebie kolegami z klubu, kręcenie filmów przyzwyczaja polityków do widoku klatek, oswaja ich z klapsami i, zwłaszcza przy produkcji filmów szerokoekranowych - poszerza horyzonty."

   "W przyszłości, chcielibyśmy wybory powszechne zastąpić castingiem. Taki jest nasz amerykański plan."

23:04, debergerac , Takie tam
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 lutego 2008

No każdy może się pomylić...

Ornitologia to ich rodzinne hobby

10:53, debergerac , Polityki
Link Dodaj komentarz »

Przeczytałem dzisiaj na portalu Gazety, że "szwedzka para próbowała nazwać synka Brfxxccxxmnpcccclll mmnprxvclmnckssqlbb11116, sąd ukarał ich grzywną."

I za co, ja się pytam?

09:19, debergerac , Takie tam
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lutego 2008

Było to przy kolacji, w zeszłą bodajże środę.
Dreptak z miną poważną popijał wieczorne kakao
gdy nagle stężał, zesztywniał, podparł rękami brodę
i rzekł: "Właśnie połączyłem fakty w logiczną całość".

Jego małżonka Eugenia, wpadając w lekką panikę
zaczęła pod nosem mamrotać, że do naprawy kranu
przychodził ten Podszczypkiewicz, bo kran się ciągle zatykał...
lecz Dreptak  fuknął "Ech głupia! Tu chodzi o rację stanu!"

"A co mnie może obchodzić co Podszczypkiewicz przetykał?!
Tu o Ojczyznę idzie! (która, wiadomo - jest święta)
Tutaj w grę wchodzą specsłużby i wielka polityka
i mówię Ci - w służbie zdrowia mamy ruskiego agenta!"

Ten zdrajca wmanewrował niewinne pielęgniarki
w okupację a potem wydzwaniał do nich po nocy
że premier by trochę się zdrzemnąć to musiał zagłuszarki
włączyć na jakieś dwieście lub trzysta procent mocy!

I co się dzieje? Akurat ten jeden satellita
szpiegowski lecz sojuszniczy leciał widocznie za nisko
i też go zagłuszyło. Że też czerwony bandyta
mógł w swym spaczonym umyśle tak zaplanować to wszystko!

I teraz ten satellita nam wyląduje na głowie
a Ameryka krater skwituje wzruszeniem ramion
i powie że może byśmy tej antyrakietowej
tarczy popróbowali. A potem? Ci nasi się złamią

i tarczę zainstalują i wtedy wreszcie ruscy
będą nas mogli spokojnie, na zimno wziąć na cel!
A jak już będą nas trzymać pod pistoletem na muszce
to będą chcieli nam zabrać Chałupy, Juratę i Hel!"

Eugenia zaszlochała i poleciała do SAMu
nakupić mąki i cukru. A Dreptak ze śrubokrętem
tym razem sam się zabrał do naprawiania kranu
bo może ten Podszczypkiewicz też jest rosyjskim agentem?

poniedziałek, 18 lutego 2008

Groziło niebezpieczeństwo niebłahe
naszemu Państwu - sprostałem bez lęku.
Ja nie dosięgam bez stołka na szafę
niech i inni nie mają zasięgu.

21:54, debergerac , Polityki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3