środa, 26 listopada 2008

   Mam wrażenie, że generał Władysław Sikorski miał równie ciekawe życie przed, jak i po śmierci. Ogarnia mnie nawet pewien rodzaj zazdrości, bo jego doczesne szczątki podróżowały więcej i więcej zobaczyły świata niż moje doczesne szczątki. W dodatku, jako krzyczącą niesprawiedliwość odbieram fakt, że o ile zwykły, szary, człowiek może liczyć w (a właściwie po) życiu na jeden zaledwie pogrzeb, generałowi Sikorskiemu szykuje się już bodajże trzeci i to z jeszcze większą pompą niż dwa poprzednie. W tym dwa na Wawelu. I to tylko jeśli nie liczymy wpadnięcia pod wodę jak pogrzeb.

   Słyszałem nawet plotkę, że szykuje się polsko-angielska koprodukcja o pośmiertnych losach generała pod roboczym tytułem "Cztery pogrzeby i wesele". Rolę zmumifikowanego ma ponoć grać Hugh Grant.

   Kolejny coming-out generała Sikorskiego dał pole do popisu wszystkim jego znajomym i współpracownikom (bądź ich potomkom), którzy zupełnie nie przejmując się starą zasadą, że o umarłych mówić należy "tylko dobrze lub wcale" ogłaszają w mediach iż:

"Jak powiedział dziennikarzom ambasador Szumowski, kiedy przed 15 laty wyjęto generała z trumny, można było całkowicie rozłożyć koc, którym był on owinięty, a na ciele widać było białą bieliznę. - Teraz koc jest wilgotny i bardzo mocno zespolony z ciałem. To nadal jest mumia, a nie szkielet, ale w znacznie bardziej mokrym stanie - ocenił Szumowski." (za onet.pl)

   Nie wiem jak Wam, ale mnie wydaje się niepokojące to publiczne przyznanie się do zaglądania nieboszczykowi w bieliznę. Na szczęście próby molestowania zmarłego mają szansę nie powtórzyć się w przyszłości (przy kolejnych ekshumacjach) gdyż jak czytamy w "Polityce":

"26 listopada szczątki gen. Sikorskiego - ubrane w nowo uszyty mundur i włożone do nowej trumny - spoczną z powrotem w sarkofagu, tuż obok Tadeusza Kościuszki i Jana III Sobieskiego. - Wreszcie generał zostanie pochowany należycie, a nie w slipach i koszulce. Przygotowaliśmy dwa mundury typu brytyjskiego z oryginalnymi guzikami i orzełkiem na czapeczce. To stuprocentowa kopia prawdziwego munduru generała z Muzeum Wojska Polskiego - mówi Krzysztof Kłoskowski z firmy Hero Collection, która uszyła ostatnio filmowy mundur dla Brada Pitta."

   Niestety redakcja nie wspomina o tym czy drugi z dwóch mundurów będzie na zmianę i z jaką częstotliwością gen. Sikorski będzie teraz ekshumowany w celu zrobienia przepierki. W każdym razie jedna z wiodących firm zajmujących się dźwigami osobowymi już podobno złożyła ofertę na założenie windy w grobowcu. A następny sarkofag ma się zamykać na zamek błyskawiczny.

   I pomyśleć, że wszystko to przez głupie nieporozumienie. Bo przecież polecając IPN-owi "zróbcie coś zeby wykopać wreszcie tego Sikorskiego", prezydent wcale nie miał na myśli generała...

   Myślę, że powinniście wykopać też ten wpis. My, Internauci, wykopujemy to na wykop.pl.

10:59, debergerac , Takie tam
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 24 listopada 2008

Niedziela, wcześnie rano:

Prezydent państwa co ciągle jest tylko państwem ościennym
wraz z drugim prezydentem puścili się traktem ciemnym
gdy nagle atmosferę bilateralnej przyjaźni 
przerwał strzał. Całe szczęście był to tylko gaźnik.

Niedziela, południe, pierwsze informacje:

W strefie przygranicznej, w obecności dwóch prezydentów
doszło w godzinach porannych, jak mówią, do incydentu -
od strony zajętej przez rosjan padł (tak gadają) strzał
i ich prezydent się spietrał a nasz to nic się nie bał.

Niedziela, popołudniu, konferencja prasowa:

W strefie zajętej przez rosjan, tuż po wyjeździe z zakrętu
ostrzelano pojazdy co wiozły dwóch prezydentów
i mimo brzeczących w powietrzu stu ołowianych kul
to się prezydenci nie bali i czuli się bardzo cool.

Niedziela, wieczór, komunikat prasowy:

Przy posterunku granicznym na prezydentów uderzył
batalion ruskich przy wsparciu katiuszy oraz moździeży.
Każdy z dwóch prezydentów wybitnie odznaczył się walce:
ten zatkał katiusze czapką a tamten moździeż palcem.

Poniedziałek, rano, jeszcze jeden komunikat:

Tuż przy granicy z Osetią, z użyciem samych pięści
dwóch prezydentów przegnało rosyjską Gwiazdę Śmierci
(pięcioramienną rzecz jasna) a potem siłą wzroku
zmusili Lorda Vadera żeby ich błagał o pokój.
Podobno sam Luke Skywalker powiedział zeszłej niedzieli
że on by zrobić nie umiał tak właśnie jak oni umieli.

23:05, debergerac , Polityki
Link Komentarze (17) »