wtorek, 31 października 2006

   Wczorajszy dzień zapowiadał się niezwykle serią drobnych, niewidocznych dla nieuważnych, znaków. Najpierw przypdkowo mignęła gdzieś liczba 111. Potem, po chwili - 222. A w końcu, poranną drogę powrotną przecięło mi dwóch klasycznie ubranych kominiarzy.

   Nie bardzo wiadomo co znaczą takie znaki. Ale sama świadomość, że rzeczywistość potrafi na chwilę zaprzestać swojej bezdusznej amorficzności i spróbować coś człowiekowi przekazać - jest krzepiąca.

   Z czwartym znakiem właśnie rozmawiam.

14:08, debergerac , Takie tam
Link Komentarze (1) »
wtorek, 10 października 2006

Gdy w ekran niebieskawy spoglądam nocą mglistą
widzę znad szklanki kawy - bajkową rzeczywistość
jak dumnie obsiadają szerokie sejmowe ławy
postacie z wielu baśni - tu się bułką dławi

Leprechaun z chytrym wzrokiem, obok Wodnik w wannie
zwalisty Waligóra. Tuż obok starannie
Diabeł smaży grzeszników na Olejniczaku
tam znowu Strach na Wróble z głową pełną pakuł
a na czele orszaku dumnie piersi pręży
para Kaczek-Dziwaczek co ukradły księżyc

i co rusz krzyczą na mnie spod telewizora
jak będzie dobrze gdy wydam wszystko do wieczora

Rozumiem że przez 'wszystko' w ustach kaczych braci
rozumieć powinienem: forsę i przyjaciół

09:44, debergerac , Polityki
Link Dodaj komentarz »