wtorek, 11 kwietnia 2006

   Budziłem się już wielokrotnie. Tyle razy niczym wytrawny szmugler przekraczałem granicę pomiędzy Tam a Tu że przestało mnie to zadziwiać. Przestałem cieszyć się z tego co stamtąd wynoszę. Z tych zupełnie nieprzydatnych wspomnień, z wykrzywionych rzeczywistości, ze sztucznych erotycznych uniesień i brawurowych podbojów. Pora zrobić porządek wśród tych onirycznych szpargałów piętrzących się u wezgłowia mojego łóżka. Pora na wiosenne porządki.

  Tak. Mniej spać i budzić się wcześniej. Wtedy kiedy poranna faza REM jeszcze nie zdążyła się zacząć, kiedy senni porywacze nie zdołali porwać mnie do jednej ze swoich karykaturalnych utopii i antyutopii. W telefonie mam budzik i nie zawaham się go użyć. Tym bardziej że przecież o świcie światło tak ładnie otula pustkę na ulicach mojego miasta.

   Dzień dobry.

 

16:43, debergerac , Takie tam
Link Dodaj komentarz »
1 ... 71 , 72 , 73